
Dzięki synowi i moim przyjaciołom w prezencie na 50 urodziny mogłam spełnić marzenie mojego życia polecieć na Majorkę.
Majorka jest przepiękna zakochałam się w tej wyspie ,ludziach i kafejce w której standardy Franka Sinatry i Keny Rogersa ubarwiały mi każdy wieczór,polecam tą restaurację kelnerzy są przemili a mężczyzna, który śpiewa i gra przepiękne utwory potrafi docenić każdego nowego klienta.
Cudowne zachody słońca ,ciepła czysta woda i ryby pływające wokół nas bardzo blisko brzegu ,niezapomniane przeżycia czułam się cudownie .Mieszkałam w hotelu Ola Club Panama gdzie było czysto i dbano o różnorodność posiłków i rozrywek polecam tylko wyjechać,lecz nie róbcie tego błędu co ja pojechałam z koleżanką a takie miejsca powinno się oglądać z osobą ukochaną jeśli się ją ma .
Pozdrawiam Mariola 48